Posty

Wyświetlam posty z etykietą kiedy zachoruje dog

GIBSON historia psiego wojownika

Obraz
Gibson to dog niemiecki, który ma tylko 1 rok i 7 miesięcy. Psiak, chociaż młody, doświadczył już wiele bólu. Gibson przebywa w domu tymczasowym już od ponad dwóch miesięcy, z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale idealnie nigdy nie będzie. Pierwsze badania krwi psa wykazały miedzy innymi : - zespół rozrostu bakteryjnego SIBO; - bardzo źle pracującą trzustkę; - niepracującą tarczycę; - niedobory witamin; - ogólny zły stan psa. Koleją rzeczą do zdiagnozowania było podejrzenie syndromu Wobblera, udało się nam przeprowadzić konsultację u jednego z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie i dzięki temu praktycznie w 100 % wykluczyliśmy tą straszną chorobę. Gibson dalej cierpiał na niedowłady tylnych kończyn. Przewracał się, bardzo szybko męczył... jego niedożywienie i ogólny stan zdrowia nie pomagały w tej nierównej walce. Gibson jest na specjalistycznej karmie gastrycznej jej koszty są ogromne, do tego dochodzą antybiotyki, probiotyki, suplementy. Jesteśmy również w trakcie leczenia ...

Życie z dogami....Leo Patland 10.01.2014 - 20.04.2018 (*)

Obraz
Leo Patland   10.01.2014 - 20.04.2018 (*)  Zgasła Moja Miłość, Moje Słoneczko  Znowu powiał śmierci wiatr, Zdmuchnął Moje Szczęście.... Moje Słoneczko zgasło na zawsze, Cały Mój Świat odszedł z Tobą... Leosiu.. Piesku kochany, Serduszko Moje.. Byłeś mą cudowną chwilą w życiu, mym spełnionym marzeniem. Żyłeś tak krótko, a tak intensywnie. Wszędzie że mną, wszędzie oddany, Wtulony, wpatrzony we mnie. Wierny, Ukochany, Jedyny. Po prostu Mój.. Kochałeś ponad wszystko, Ufałeś ponad wszystko.. Do końca patrzyłeś w oczy.. Wiedziałeś.. Wtulając się we mnie zasnąłeś na mych kolanach... Spokojny.. Zawsze, gdy płakałam i gdy się śmiałam, Ty byłeś, gdy świat mi runął i gdy byłam szczęśliwa. Raz już Cię prawie straciłam, by odzyskać tylko na 2 lata... Cóż ja teraz zrobię bez Ciebie Mój Przyjacielu, Któż będzie mnie witał, gdy wrócę z pracy, Z kim pójdę na spacer.. Kto mnie swą mordka mokrą przytuli do snu, by obudzić mnie...

Kiedy zachoruje dog....Leo i babeszja - walka o życie

Obraz
KU PRZESTRODZE!  Piszę ten artykuł, by uwrażliwić weterynarzy i wszystkich Przyjaciół, którzy mają psy, a zwłaszcza DOGI. To co przeszedł mój LEO 2 lata temu i to, że żyje to zasługa wspaniałych Pań Lekarek, (p. Marty Szypczyńskiej, p. Doroty Łacnej – Opole), które oprócz wiedzy, posiadają też szczególną intuicję i dar empatii do zwierząt oraz zapewne temu, że Leo ma bardzo silny organizm, mocne serce i silną chęć życia. Niestety nie wszystkie psy tak mają i nie wszyscy lekarze chcą ratować.  Wielu z Was pytało mnie co mu się stało, nie byłam w stanie odpowiedzieć wszystkim. Dog niemiecki to pies, który w leczeniu wymaga indywidualnego podejścia, a tym bardziej nie książkowego. Jest to rasa, która na leki, na leczenie reaguje inaczej niż piszą w książkach, a wręcz jeżeli w ulotce leku jest, że wymienione skutki uboczne są w 0,01 % u psów… to właśnie TEN 0,01% NALEŻY DO DOGÓW NIEMIECKICH. Leo przez dwa tygodnie walczył o życie, które zaatakowała „prawdopodobnie” babesz...