Adopcja i co dalej.......cz.2



Procedura adopcyjna - prawa i obowiązki.

                  Kiedy zdecydujesz się na adopcję  jakiekolwiek psa  musisz liczyć się z tym, że czeka Cię procedura adopcyjna. Może to Cię  zdziwi nieco, ale ludzie są różni więc zanim odda się psa czy inne zwierze pod opiekę obcej osobie trzeba się upewnić, że zwierzę trafi do dobrego domu i kochającej rodziny, która zadba o nie odpowiednio. 

Adopcje są różnego rodzaju, możesz adoptować ze schroniska, możesz adoptować od organizacji zajmującej się pomaganiem zwierzakom i adopcjami, możesz adoptować  od hodowcy czy właściciela to tzw. adopcja samodzielna. Możesz wreszcie przygarnąć błąkające się zwierzę, ale wtedy upewnij się najpierw czy nikt go nie szuka, żeby nikt Ciebie nie posądził o przywłaszczenie. Procedura adopcyjna może być podobna przy każdym zwierzęciu, ale ja będę pisała o psach, bo Doża Skarbonka pomaga psom, głównie dogom niemieckim.

W przypadku każdej adopcji z reguły podpisuje się umowę adopcyjną lub robi umowę słowną, ale to jedynie może zdarzyć się przy adopcji samodzielnej. Schroniska i organizacje zawsze wymagają umowy pisemnej. 
Nie od razu podpiszesz umowę i dostaniesz tego wypatrzonego psa. Po pierwsze na adopcję może być więcej osób chętnych więc trzeba wybrać najlepiej rokującą osobę. Po drugie jak wspomniałam wyżej trzeba sprawdzić czy jesteś osobą która będzie w stanie zapewnić psu właściwą opiekę, a dog to trudne wyzwanie.  Zapytasz a po co? A no po to, żeby los danego powiedzmy psa polepszyć, a nie zgotować mu kolejne cierpienie. Może kiedyś sama zadałabym pytanie po co? Ale pomagając zwierzętom stykałam się już z takimi sytuacjami, że wiem dlaczego ta ostrożność. 

Zdecydowałeś/zdecydowałaś się, więc dzwonisz pod wskazany numer lub piszesz maila, zależy co kto sobie życzy dając ogłoszenie. Mówisz o jakiego psa Ci chodzi i dalej odbywa się rozmowa wstępna. Potem większość organizacji prosi o wypełnienie ankiety adopcyjnej. Znajduje się w niej szereg pytań pozwalających na  bliższe poznanie Ciebie i rodziny oraz Twoich poglądów, ale tylko dotyczących kwestii opieki nad zwierzętami. Czyli jak zamierzasz karmić, kto się będzie głównie opiekował, kto wyprowadzał na spacery, jakie masz doświadczenie, gdzie będzie pies mieszkał, czy są inne zwierzęta w domu, czy są dzieci, czy jest w miarę blisko lecznica weterynaryjna itp...To pozwoli określić Twój profil i stwierdzić czy dany pies pasuje do Twoich warunków. 

Po pozytywnej weryfikacji następnym etapem jest wizyta przed adopcyjna. Ma ona na celu bliższe poznanie Ciebie i rodziny, zwierząt oraz sprawdzenie czy to co było powiedziane przez telefon  i napisane w ankiecie jest zgodne z prawdą. Termin wizyty jest zawsze uzgadniany więc nie jest to nalot znienacka. Na wizytę przyjeżdża ktoś z danej organizacji lub osoba zaufana najczęściej z psem albo danej rasy albo podobnym. Oczywiście imię i nazwisko osoby będzie Ci podane i telefonicznie uzgodnicie dogodny termin. 

W czasie tej wizyty prowadzona jest rozmowa i padają pytania, na które odpowiadasz. Mogą być różne. Co się stało z poprzednim psem, czy nikt z domowników nie ma alergii, jaki jest Twój status prawny do lokalu lub domu. Nikt nie prosi o dokumenty, ale to ważne, bo jeśli mieszkasz tzw. kątem u kogoś lub wynajmujesz mieszkanie, to może być tak że będziesz musiał/musiała nagle je zmienić i co wtedy, ale jeśli masz konkretną umowę najmu to zupełnie inna sytuacja bo w niej zawarte są także informacje o ewentualnym wypowiedzeniu, a także różne zastrzeżenia, że np. nie można mieć zwierząt. Jeśli nie ma takich zastrzeżeń i sytuacja jest jasno formalno-prawnie nie ma przeszkód, żeby się starać o adopcję. Przecież nie każdy właściciel psa ma własny dom czy mieszkanie, dużo osób je wynajmuje.  Może paść pytanie czy masz stałe źródło dochodu, ale jeśli nie chcesz podać miejsca zatrudnienia, wykonywanego zawodu czy wysokości dochodów, to pamiętaj że to są tzw. dane drażliwe i jeśli nie chcesz możesz nie podawać. Usłyszysz pewnie czy podołasz kosztom utrzymania rzędu.......tu padnie przybliżona kwota. Z pewnością będzie pytanie, a co z planami urlopowymi, co gdy pies zachoruje, ile godzin i czy będzie zostawiany sam w domu, kto się nim zajmie w razie Twojego wyjazdu służbowego lub Twojej choroby. 

Wszystkie zadawane pytania muszą być powiązane z przyszłością psa. Jeśli uznasz, że któreś z pytań za bardzo wchodzi w Twoją sferę osobistą możesz odmówić odpowiedzi i zasygnalizować to rozmówcy.
Wizyta wypadło  pozytywnie i możesz zostać poproszony/poproszona o przyjazd i zapoznanie się z psem lub spotkanie z psem rezydentem. Czasem może być tak, że najpierw poproszą Ciebie o zapoznanie się psem, a potem będzie wizyta przed adopcyjna

Wszystko przebiegło pomyślnie, jest akceptacja i teraz albo Ty jedziesz po psa, albo jak masz inne zwierzęta w domu możesz poprosić, żeby przywiózł Ci go ktoś doświadczony i pomógł wprowadzić do domu. Ty możesz zaproponować pokrycie kosztów dowozu.

Wreszcie ostatni punkt podpisanie umowy adopcyjnej.  Upewnij się czy organizacja, z którą podpisujesz umowę ma prawo własności psa i może nim rozporządzać. Umowa adopcyjna jest umową cywilno prawną, a Ty bierzesz na siebie pełną odpowiedzialność także karną za zapewnienie dobrostanu psa. Musisz zapewnić mu warunki zgodnie z ustawą, ponieważ jeśli będziesz niewłaściwie opiekować się nim albo uchowaj znęcać odpowiesz karnie, za co grozi nawet kara więzienia.    Bierzesz na siebie także odpowiedzialność cywilną lub karną za szkody wyrządzone przez psa. 

 W umowie organizacja zastrzega sobie okres tzw. przejściowy, w czasie którego ma prawo odebrać Ci psa jeśli stwierdzi że się nim niewłaściwie zajmujesz.               
     
Po jakimś czasie odwiedzi Cię ktoś z organizacji, żeby sprawdzić jak się pies czuje, zaaklimatyzował i jak funkcjonuje. Pewnie trzeba też będzie informować o tym, co się dzieje i wysyłać zdjęcia lub filmy. Po tym okresie pies przechodzi na Twoją własność, wtedy w dobrym tonie jest dalszy kontakt  i informowanie co u Was słychać. 





 



Atos, teraz Antoś - w kochającym Domku pół roku po adopcji


    
                                          




Psa można odebrać tylko wtedy, gdy niewłaściwie się nim opiekujesz. Jeśli pies Ci zachoruje i ktoś z bliskich lub znajomych zechce Ci pomóc w leczeniu nikt nie ma prawa tego zabronić, a jak przypadkiem to wyjdzie na jaw, że ktoś takiej pomocy udzielił, a organizacja zastrzegła sobie całkowity zakaz takiej pomocy i będzie chciała Ci psa odebrać, to pamiętaj że każdy kij ma 2 końce i organizację też można pozwać za działanie na szkodę psa, narażenie go na niepotrzebny stres, pogorszenie jego dobrostanu, bo np. z domowej kanapy trafi do boksu hotelowego, albo z powodu kolejnego stresu stan zdrowia psa się pogorszy itd...         
       
Organizacja, od której adoptujesz psa powinna Cię rzetelnie poinformować o jego stanie zdrowia. 

Owszem pies zawsze może zachorować, ale co innego nieprzewidziane okoliczności , a co innego adopcja psa, którego trzeba będzie leczyć. Masz prawo do otrzymania pełnej dokumentacji medycznej, nie tylko książeczki zdrowia psa. W przypadku doga przed adopcją pies powinien mieć zrobioną morfologię diagnostyczną, biochemię, profil tarczycowy, echo serca , jeśli trzeba USG i inne badania. A jak utyka to także RTG. Jeśli decydujesz się wcześniej na adopcję, bo czasem wykonanie pełnej diagnostyki trwa dość długo, to organizacja powinna Ci pomoc diagnostykę doprowadzić do końca. Adoptowanie psa z chorobą przewlekłą wiąże się z większymi kosztami utrzymania, dlatego takich chorób nie można zatajać.                                                                        

  Pies powinien być wysterylizowany lub wykastrowany, a jeśli z jakiegoś powodu jest to nie możliwe np. pies jest zbyt młody i Ty musisz to tego dopilnować, masz prawo do pokrycia kosztów zabiegu przez organizację. 

Masz też prawo pytać o różne rzeczy po adopcji psa, jeśli masz jakiekolwiek problemy czy wątpliwości, a organizacja powinna Ci pomóc lub podpowiedzieć  gdzie się zgłosić lub co masz zrobić, żeby problem rozwiązać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zanim adoptujesz, przemyśl....

Adopcje i co dalej cz. IV

Historia Lita, trzynastoletniego doga niemieckiego pod opieką Dożej Skarbonki