Dogi listy piszą.... Olinka i Orion






Witaj Orionku!

Dawno nie pisałam, ale u mnie dużo się dzieje, bo przyszła wiosna i jest ogrom pracy w ogrodzie, a i spacerów jest więcej. Ale tęsknię do Ciebie i chciałabym wiedzieć, jak Ci się żyje.

U mnie wszystko jest fajnie, tylko mam masę pracy w ogrodzie, bo bardzo lubię kopać dołki, ale co jakiś wykopię to moje człowieki go zasypią i muszę kopać od nowa. To chyba taka ich zabawa to zasypywanie. W ogóle nie pomyślą, ile się muszę napracować, żeby wykopać taki porządny dołek. No ale trudno. Poza tym są w porządku, niech więc mają tą swoją zabawę w zasypywanie.

Dzisiaj ludziowy papcio zawiózł mnie do lecznicy, a tam był taki ogromny samochód z rurami i coś wyciągał ze studzienki kanalizacyjnej strasznie przy tym warcząc. Trochę się przestraszyłam i zaczęłam drżeć, ale papcio chyba przestraszył się jeszcze bardziej, bo usiadł na krawężniku. Musiałam zapomnieć o moim strachu i szybciutko się do papcia przytuliłam. No bo przecież chyba od tego jest pies, żeby ludzi na duchu podtrzymywać, a co Ty braciszku o tym sądzisz?


Mam problem z moim Beniem, wiesz. Ostatnio zrobił się jakiś taki… nudny. Nie chce się ze mną bawić tylko kładzie się w ogrodzie na trawce i medytuje rozmarzony. No ja rozumiem, że tak robi Ala, bo ona to bardzo starsza siostra. Ma już więcej lat niż my miesięcy, ale Benio? Sam mnie na początku namawiał do zabaw, a teraz udaje, że nie chce. Ale ja mam na niego metodę. Jak on leży w ogrodzie, to podkradam się po cichu i… bryk na niego. Wtedy Benio się zrywa i goni mnie po całym ogrodzie, ale mnie już nie tak łatwo złapać. Nauczyłam się robić zwody i zawijasy. Tylko jak mu uciekam, to on się złości, ale się nie martw – nic mi nie robi, bo jak w końcu się mu uda mnie dogonić, to robię taką specjalną minkę i udaję, że jestem malutka.

Bardzo lubimy też z Beniem bawić się pluszakami. Ja łapię jeden koniec maskotki, którą daje nam mamcia ludziowa, a Benio drugi i rozrywamy ją na pół i wtedy każde ma swoją część, a cała okolica pokrywa się tym białym, co maskotka ma w środku i wygląda jakby śnieg napadał. Papcio trochę gdera, że trzeba to sprzątać, ale mamcia mówi, że sama nam to dala do zabawy, to i sama posprząta. A ty Orisiu czym się lubisz bawić?

Mamcia ludziowa mówi, że będzie jakaś Wystawa i że się tam zobaczymy. Czy Ty wiesz, co to jest ta Wystawa? Bo ja nie bardzo, ale moje człowieki mówią, że będzie fajnie i że poznam dużo dożków. Tylko troszkę się boję, bo jestem z natury nieśmiałą dziewczynką. No ale jak Ty będziesz, to może się przełamię

Czekam na odpowiedź od Ciebie Kochany Braciszku

Dużo całusów dla Ciebie i całej Twojej Rodziny!

Twoja siostra Olimpia.





Kochana Olinko!

Ostatnio jesteśmy bardzo zapracowani. Pomagam Pańci jak mogę, robię porządki w koszu, na biurku, a jak nie zwraca na mnie uwagi to kładę się jej pod nogami i bawię się kablami od komputera, wtedy mnie przytula, całuje i obiecuje, że niedługo będzie cała moja i pojedziemy na Wystawę, o której wspomniałaś. Mówiła, że tam przyjadą ludzie bardzo kochający swoje pieski i każdy z nas dostanie tytuł, złoty medal, puchar, rozetkę i prezenty, nawet pokazała mi w domu jakie, bo nad moim posłaniem jest portret Zefirka, a on był już na takiej Wystawie i otrzymał tytuł najbardziej gadatliwego psa wystawy.

Też trochę boję się licznego towarzystwa, ale poznałem parę fajnych piesków i liczę na zawarcie nowych przyjaźni. Damy radę kochana! Wiesz, byliśmy na wizycie przed adopcyjnej, nie wiedziałem co to, pańcia wytłumaczyła, że odwiedzamy ludzi, którzy chcą przyjąć i pokochać doga bez domku. Polubiłem ich, sprawdziłem łóżka, ośliniłem stół, a oni dali mi ciastka, znaczy będą dobrymi opiekunami.
W niedzielę moi Ludzie zabrali mnie na cały dzień na Łęg, pobiegałem po moich łąkach, a potem pańcia rozłożyła mi kocyk nad taką wielką michą pełną wody. Wyobraź sobie, że weszła do niej po kolana i mnie namawiała, zamoczyłem pazurka, ale woda zimna i nie dałem się namówić, napiłem się tylko.

Najbardziej lubię szukać patyków i przynosić je pańci, a ona mi je rzuca, ostatnio znalazłem nawet róg jelonka, pańcio go opiłował i mam super gryzaka.

Odwiedziłem też ludziów z trzema małymi pieskami, dwie dziewczyny uciekły, ale Gucio to miły chłopak, poznaliśmy się bliżej. W parku też już mam znajomych, ale na razie zachowuję dystans, pobawimy się jak przyjdą na wybieg.

Bardzo się cieszę, że już tylko półtora miesiąca do naszego spotkania, zobaczysz mała, że poszalejemy. Twój starszy brat Benio już spoważniał, pańcia mówi, że to przychodzi z wiekiem.


Muszę kończyć, bo kończymy pracę i zbieramy się do domku. Całuję mocno Ciebie i całą Twoją rodzinkę.

Do rychłego zobaczenia moja słodka siostrzyczko! Twój kochający brat Orion.













Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zanim adoptujesz, przemyśl....

Adopcje i co dalej cz. IV

Historia Lita, trzynastoletniego doga niemieckiego pod opieką Dożej Skarbonki